Niedzielne gorące przedpołudnie 19 sierpnia 2018r., kilka terenowych samochodów podjeżdża na teren strzelnicy w Dobrzejowie, z pojazdów wyskakują pieski, koleżanki i koledzy serdecznie się ściskają, szykują sprzęt. Nie byłoby nic nadzwyczajnego w tym obrazku gdyby nie jeden szczegół.

Dzisiaj nie trenujemy umiejętności strzeleckich , dziś symbolicznie rozstrzelamy choroby i to nie jedną. Między nami jest ktoś nowy, ale od pierwszych chwil czujemy się jakby znajomo. Elegancka pani w stylowym kapeluszu to Agnieszka - to ona zwyciężyła w licytacji. Jest z nami także Paweł, mąż zwyciężczyni, to jego wskazała jako strzelca. Po stroju i wysportowanej sylwetce rozpoznajemy w nim człowieka, który nie po raz pierwszy weźmie broń do ręki. Przyjechali z synem, trzyletnim Sebastiankiem, któremu uśmiech nie schodzi z twarzy a zaciekawienie sytuacją objawia się pełnym skupieniem wokół interesującego sprzętu strzeleckiego.

Po krótkim instruktarzu bezpieczeństwa pod okiem Tomasza Szlendaka rozpoczynamy strzelanie. Już pierwsze cele , strącone bezbłędne pokazują, że Paweł nie wypadł sroce spod ogona. Staramy się utrudnić nieco konkurencje , dodając kolejne elementy z oficjalnych prawideł strzelenia. Zbyszek, gospodarz obiektu, gdy dowiaduje się o co chodzi w tej całej akcji, spontanicznie donosi kilka paczek amunicji.

- proszę , to dla tych dobrych ludzi! Mówi, wręczając mi śrut.

Nie myli się. Nasi goście mają swoje problemy, nie obce są im szpitale dziecięce. Mimo wszystko stać ich na gest dobrej woli! Jesteśmy wzruszeni, gdy opowiadają o tym jak poznali Mikołaja. Mikołaj to sąsiad Filipa i Olgi, to oni wpadli na spontaniczny pomysł licytacji strzelania śrutowego. Imiennik i niemal rówieśnik ich syna zachorował w wieku kilku miesięcy. Lekarze poradzili sobie w pierwszym etapie , ale później jedyną szansą dla malucha okazało się kosztowne leczenie za granicą. Potrzebne było aż ponad milion złotych. Zbiórka ruszyła, wpłaty , licytacje. Wszyscy dawali co tylko mogli. Sąsiedzi z osiedla Słoneczny Zakątek we Wrocławiu aktywnie włączyli się do akcji.

Po ogłoszeniu licytacji strzelania w Legnicy, myśliwi - przyjaciele, dołożyli swoje propozycje, Małgosia Szlendak zaproponowała darmową sesję zdjęciową, Łukasz Mierzwiński zasponsorował strzelanie ze sztucera jako dodatkową atrakcję, Łowczy Okręgowy PZŁ Legnica - Kol. Bryliński zaproponował zasponsorowanie rzutek oraz obsługi strzelnicy, a Kolega Zbyszek, jej opiekun, spontanicznie dołożył kilkadziesiąt sztuk amunicji! Tyle serca...

Bawiliśmy się wszyscy świetnie, nie liczyliśmy naboi, zawiązały się nowe znajomości. Wszyscy na chwilę zapomnieliśmy o naszych problemach. Jak widać na przykładzie Mikołaja i innych podopiecznych Przylądka Nadziei, nie wszystkie nasze codzienne troski są takie ważne.

Serdecznie dziękujemy Agnieszce, że licytowała na rzecz Mikołaja, Pawłowi i Sebusiowi za celne strzelanie, Łowczemu Okręgowemu PZŁ w Legnicy za wsparcie, Gosi, Filipowi, Łukaszowi, Tomkowi i Zbyszkowi za sponsorowanie naszego spotkania oraz Oldze, Ani, Pawłowi oraz Arkowi za wspólną zabawę.

Mamy nadzieję, że to nie ostatnia akcja pomocy potrzebującym. Zebrane doświadczenia z pewnością pomogą nam zorganizować wszystko jeszcze lepiej i zebrać jeszcze większą kwotę.

Miło nam poinformować, że choć nasza cegiełka to była kropla w morzu, rodzicom Mikołaja udało się uzbierać wymaganą kwotę. Gratulujemy serdecznie i trzymamy kciuki za dalsze leczenie!

Darz Bór

tekst Filip Sioch

fot. Małgorzata Szlendak


Kopiowanie i rozpowszechnianie zdjęć bez zgody Zarządu Okręgowego PZŁ w Legnicy jest zabronione.


Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Copyright © 2013-2018.  All Rights Reserved. Kopiowanie i rozpowszechnianie jakiejkolwiek zawartości bez zezwolenia zabronione!
Webmaster J@cek